Wpisy z Kwiecień, 2010

Webmasterzy

36Strona internetowa, aby zwracała uwagę użytkowników, spełniać musi obecnie szereg rozmaitych warunków. Na pewno zacząć należy od tego, że liczy się przede wszystkim świetny pomysł, projekt oraz bardzo dobra jego realizacja. W tym właśnie kontekście pada termin taki webmaster. Jeszcze jakieś parę lat temu był on używany w odniesieniu do jednej osoby, dzisiaj natomiast za taką nazwą kryje się najczęściej kilka czy nawet i więcej osób. Podejście do spraw związanych ze stronami internetowymi zmieniło się bowiem bardzo na przestrzeni kilku ostatnich lat. Webmaster jest wiec zatem dzisiaj terminem o niezmiernie szerokim znaczeniu. Mieści się w nim nie tylko projektowanie stron, ale także ich kodowanie, aktualizowanie, administrowanie oraz szata graficzna. Wszystkie te poszczególne aspekty dziś należą do zadań realizowanych albo przez indywidualne osoby, albo przez całe firmy. Praca webmasterów przypomina nieco pracę wolnych strzelców – polega ona bowiem na realizowaniu zleceń. Tutaj także można mówić o pewnym zróżnicowaniu. Niekiedy zatem zleca się webmasterom tylko zaprojektowanie i wykonanie strony, bez jej aktualizowania oraz bez zarządzania nią. Jest to więc zlecenie o charakterze jednorazowym. W wielu przypadkach natomiast współpraca pomiędzy webmasterami a zleceniodawcami przyjmuje charakter ciągły. Webmaster podejmuje się opieki nad stroną, bierze na siebie obowiązek dokonywania na niej aktualizacji i tym podobne. Dzisiaj ofert w zakresie tego rodzaju usług znaleźć można naprawdę mnóstwo. Z punktu widzenia zleceniodawcy ważnych jest tutaj kilka aspektów. Przede wszystkim – wynajmując taką osobę lub firmę – zleceniodawca powinien uwzględniać nie staż pracy webmastera oraz wcześniejsze jego dokonania oraz ilość zleceń, które z pozytywnym efektem zrealizował. W tej pracy staż wcale nie jest najważniejszy. Jeżeli ktoś jest naprawdę w tym dobry, to nawet, gdy dopiero wchodzi na rynek, szybko pozyska sobie klientów. Ważne są także umiejętności webmasterów. W dzisiejszych czasach znajomość programów graficznych to już zdecydowanie za mało. Trzeba znać się również między innymi na bazach danych oraz na językach programowania. Od webmasterów wymaga się również i wielu innych rzeczy, takich jak chociażby zdolności analityczne. Poza tym tacy ludzie muszą być bardzo dyspozycyjni, ponieważ zajmowania się tym wszystkim, co zostało tutaj opisane powyżej nie da się w żaden sposób wetknąć w jakiekolwiek ramy czasowe. Webmasterzy z odpowiednią renomą nie powinni jednak mieć jakiś specjalnych powodów do narzekań, albowiem rekompensata finansowa za czas poświęcony na to wszystko powinna być jak najbardziej satysfakcjonująca. Jest to zawód, w którym można zarabiać naprawdę bardzo duże pieniądze. Na zakończenie wspomnieć trzeba koniecznie o jeszcze jednej szalenie ważnej w tym kontekście rzeczy – nawet najlepsze kompetencje oraz umiejętności nie niewiele się zdadzą, jeżeli webmaster ma problemy z dotrzymywaniem terminów. Terminowość w tym fachu to bardzo wysoko ceniona cecha.

Wpisy z Kwiecień, 2010

Przyszłość komputerów

29Wiele czasopism interesuje się historią komputerów. Tym od czego się to wszystko zaczęło i jak to wygląda w chwili obecnej. Na chwilę obecną nie ma tak naprawdę nic ciekawego, producenci sprzętu nie wymyślają nic nowego, a jedynie starają się podrasować to co stare i nieaktualne. Otrzymujemy większe pojemności pamięci, szybsze procesory, dyski o większej ilości miejsca, wydajniejsze karty graficzne. Żadne z tych czasopism jednak nie śledzi nowinek technicznych i nie zastanawia się nad tym jak będzie wyglądała sytuacja z komputerami za parę lat. Wszystko wskazuje bowiem na to, że przyszłość będzie bardzo ciekawa, albowiem niektóre nowości naprawdę cieszą oko. Przede wszystkim mamy do czynienia z coraz większą miniaturyzacją. Już na chwilę obecną sprzedawane są komputery przenośne wielkości 4 dłoni dorosłego mężczyzny. Miniaturyzacja jednak nie jest jedyną z nowinek. Absolutną nowością jest również pierwsza gra komputerowa (przygotowana oczywiście przez mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni), którą sterujemy za pomocą naszych fal mózgowych! Mówiąc prościej: jesteśmy podpinani do specjalnego hełmu po czym sterujemy grą za pomocą naszych myśli. Również na ultra ciekawy pomysł, który w tym momencie skupia się na produkcji „nano” telefonu. Jak to wygląda w praktyce? Otóż telefon ten – a dokładniej jego układy elektroniczne – są zamknięte w specjalnej „żelowej” obudowie. Obudowa ta natomiast (jeżeli można to nazwać obudową) ma natomiast formę popularnych w latach 90-ych pacłapek, z tym, że potrafi się znacznie bardziej rozciągać i jest praktycznie nierozrywalna. Dzięki temu telefon ten możemy zamienić w pierścień zawijając go sobie na rękę w formie zegarka. Tak naprawdę na chwilę obecną nie wiadomo jedynie w jaki sposób telefon ten będzie wyświetlał informacje i jakie funkcje będą dostępne. Nie wiemy również kiedy będzie dostępny w sprzedaży (nie wiadomym jest w ogóle w jakiej fazie produkcyjnej jest owy telefon). Nie jest wiadome również niestety ile będzie kosztował, ale jedno jest pewne – nie będzie to mała suma. Koniec końców wychodzi na to, że technologia brnie do przodu. Pojawiają się pierwsze projekty sporych koncernów odnośnie nanotechnologii, robotyki oraz innych podobnych tematycznie przedsięwzięć. Pytanie tylko czy tak powinno być? Z jednej strony wszystkie te pomysły dają nadzieje na rewolucję rynku elektronicznego i łatwiejsze życie. Z drugiej strony jednak tylko się można naoglądać okrutnych wizji przyszłości, gdzie maszyny przejmują kontrole nad człowiekiem, że praktycznie w chwili obecnej zwolennicy technologiczni przyklaskują producentom natomiast sceptycy po raz kolejny utwardzają się w przekonaniu, że to co robią producenci jest złe i powinni to jak najszybciej zakończyć. Nie przeczę również, że za kilka lat może przerodzić się to w oficjalny konflikt, gdzie może dojść nawet do rękoczynów. Jednak co tak naprawdę stanie się za kilka lat, nie wie nikt, wszyscy dowiedzą się tego tak naprawdę bezpośrednio w godzinie „zero”, ale tak jak mówię, są to jedynie spekulacje rodem z filmów SF.

Wpisy z Kwiecień, 2010

Bezpieczeństwo w sieci

11Nieraz przekonaliśmy się o tym, że internet nie jest najbezpieczniejszym miejscem. Wirusy, koniec trojańskie, złodzieje i przestępcy internetowi, keyloggery. Jest tego w sieci całe mnóstwo i bardzo łatwo tym zainfekować swój komputer. Działania złośliwego oprogramowania są różne w skutkach. Część może Ci odebrać dostęp do ważnych plików, część na Twój koszt kupuje licencje, a nawet i rzeczy na aukcji, jeszcze inna część (z tym, że ta już jest sterowana przez osobę fizyczną) może Ci wykraść odpowiednie informacje i dobrać się do konta w banku. Nie bójmy się jednak albowiem nie jesteśmy absolutnie bezbronni. Możemy się przed tego typu oprogramowaniem chronić za pomocą całej maści programów bezpieczeństwa. W ich skład wchodzą przede wszystkim skanery antywirusowe, ale także programy typu Spyware, anti-malware, specjalne aplikacje usuwające konie trojańskie. Można zaliczyć tu również całą masę innych tym razem już bardziej defensywnych aplikacji, takich jak zapora ogniowa (najpopularniejsza forma ochrony defensywnej). Bardzo ciekawym wynalazkiem może się poszczycić jedna z amerykańskich uczelni, lecz do jego obsługi wymagane jest stałe połączenie z internetem. Otóż dzięki odpowiedniemu skryptowi komputer działa na takiej zasadzie, że gdy przełączymy się w napisanej aplikacji na tryb Offline (zostawiając włączony komputer rzecz jasna) aplikacja ta monitorować będzie wszystkie połączenia przychodzące, gdy jakieś nie będzie się zgadzało z jego listą bezpieczeństwa od razu informować nas będzie…smsem na nasz telefon komórkowy. Ponadto aplikacja cały czas robi logi połączeń więc nic nam nie umknie. Dlaczego te SMSy uważam za tak bardzo ciekawe i przydatne? Otóż czas reakcji w wypadku ataku wirusowego jest bardzo ważny, podobnie jak świadomość o nim, a dzięki temu jesteśmy w stanie zareagować na czas. Niestety aplikacja nie jest (jeszcze?) dostępna publicznie, nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie. Nie ma się co jednak przejmować na zapas albowiem do naszego użytku jest wiele innych dostępnych publicznie aplikacji. Ogólnie rzecz biorąc podzielić je można na dwie kategorie: płatne i darmowe. W wypadku tych pierwszych sytuacja jest prosta – każdy jest dobry, pytanie tylko brzmi czy wart jest swojej ceny. Na chwilę obecną najlepszym okazuje się stale od kilku miesięcy pakiet bezpieczeństwa ESET NOD32 z niesamowicie pomysłowym ThreatCenter. Oczywiście również wśród darmowych aplikacji znajdują się perełki. Jedną z nich jest pakiet Comodo security, na który składa się standardowo – skaner antywirusowy i zapora ogniowa, pozwala nam to za darmo poczuć się bezpiecznym w sieci jako, że Comodo cechuje się bardzo dobrym wynikiem wykrywalności oraz brakiem fałszywych alarmów. Jest to bardzo ważne nie tylko dlatego, że fałszywe alarmy mogą doprowadzić użytkownika do „szewskiej pasji”. Najważniejsze jest to, że podczas gdy fałszywy alarm pojawi się przed nosem niedoświadczonego użytkownika, ten ze strachu nie popatrzy nawet na informacje zawarte w ostrzeżeniu tylko od razu kliknie „usuń” nie będąc pewnym czy dobrze zrobił. Sytuacja będzie jednak wydawać się opanowana aż do kolejnego uruchomienia systemu kiedy już ta sztuka nam się nie uda, albowiem okaże się że antywirus „przypadkiem” pomylił wirusa z ważnym plikiem systemowym.

Wpisy z Kwiecień, 2010

Aspekty programów

32Programy komputerowe są esencją dzisiejszego świata. Jak wielka siła tkwi w informatyce możemy przekonać się niemal na każdym kroku. Sterowanie ruchem pociągów, sygnalizacji świetlnej w dużych aglomeracjach miejskich. Ale także w całkiem przyziemnych sprawach programy komputerowe odgrywają dużą rolę. Kto z nas nie spróbował choć raz pobawić się programem graficznym przy obróbce zdjęć. Retuszowanie, wycinanie, zmienianie kolorystyki oraz inne funkcje sprawiają, że każdy z nas może być mistrzem fotografii. Obróbka zdjęć to dobry przykład wykorzystania programu komputerowego w życiu codziennym. Tworzenie albumów rodzinnych nie jest już uzależnione od tego ile ma się wolnych klatek na błonie fotograficznej i czy ma się dodatkowy film lecz od tego ile ma się miejsca na karcie pamięci i czy ewentualnie ma się dodatkową pamięć. Robienie zdjęć w dzisiejszych czasach nie jest zajęciem dla wąskiej grupy posiadaczy aparatów fotograficznych. Obecnie niemal każdy telefon komórkowy posiada wbudowany (lepszy, gorszy) aparat fotograficzny. Samo robienie zdjęć również stało się łatwiejsze. Nie ma potrzeby martwienia się o różne parametry. Wszystkie niedoskonałości możemy zlikwidować przy pomocy programów komputerowych do obróbki zdjęć. Innym rodzajem oprogramowania komputerowego są przeglądarki internetowe. Aplikacje te przenoszą nas w całkiem inny wymiar. Pozwalają nam rozrywkę, zdobywanie wiedzy, komunikację. Coraz częściej dokonujemy zakupów przez Internet korzystając ze sklepów internetowych. Płacąc za zakupy przelewem dokonywanym przez Internet, w internetowym banku. Widzimy, że obok świata rzeczywistego tworzy się świat wirtualny, cyfrowy. Światem tym rządzą programy komputerowe, które są łącznikiem pomiędzy światami. Dzięki nim istnieje możliwość komunikacji dwustronnej. Mają one ogromny wpływ na świat rzeczywisty jak i również wirtualny. Największym osiągnięciem w dziedzinie programów komputerowych to sieć Internet. Internet dziś to coś co pozwala rozwiązać wiele problemów. Można powiedzieć, że Internet to dobrodziejstwo, niestety należy mieć tą świadomość, że Internet to również zagrożenie. Jak wszystko co zostało stworzone przez człowieka, programy komputerowe również posiadają wady (błędy). Błędy te wykorzystywane są przez innych w różnych celach. Czasem są to niewinne żarty, czasem tragiczne rzeczy. W świecie cyfrowym podobnie jak w tym rzeczywistym ciągle trwa walka z tymi, którzy czyhają by zrobić komuś krzywdę. Nieustanna walka ma jednak korzystny wpływ na programy komputerowe. W efekcie tej wojny otrzymujemy coraz lepsze i bezpieczniejsze programy. Najlepszym tego przykładem są przeglądarki internetowe, które jeszcze nie dawno potrafiły przetwarzać tekst i niewyszukaną grafikę. Dziś przeglądarka to swoisty kombajn, który daje nam możliwość czytania tekstu, jak również korzystania z innych multimediów. Wbudowane odtwarzacze pozwalają nam odsłuchiwać audycje stacji radiowych czy programów telewizyjnych. W łatwy sposób możemy sobie sami stworzyć galerię zdjęć i pochwalić się nią światu.

Wpisy z Kwiecień, 2010

Film na komputerze

17Zaprosiłeś znajomych na mały seans, a w telewizji nie ma nic ciekawego? Nie ma problemu, zawsze jest odtwarzacz DVD. Aha, zepsuty? Zaraz! Przecież masz komputer ze sprawnym napędem, monitor 26 cali i głośniki za 400 złotych! W tym momencie sprawa jest już przesądzona bo nawet mimo mniejszego monitora (w stosunku do telewizora) chociażby ze względów nagłośnienia wygoda w oglądaniu filmów będzie znacznie większa. Filmy na komputerze możemy oglądać na kilka sposobów. Można oglądać film bezpośrednio z płyty czy dysku twardego, a można oglądać film online korzystając z wielu serwisów uploadujących filmy do sieci. W przypadku oglądania filmu online nie mamy większego wyboru, albowiem jesteśmy uzależnieni od sieciowego odtwarzacza danej strony, jednak gdy film oglądamy offline mamy do wyboru ogrom aplikacji, które nam ten film będą mogły odtworzyć. Aplikacje te – jak wszystkie inne zresztą – można podzielić na dwie główne kategorie, programy odtwarzające pliki video maści wszelakiej oraz programy przygotowane do odtwarzania płyt DVD z takimi bajerami jak menu wybór scen i inne. Różnica jest spora, albowiem w przypadku tych pierwszych chcąc odtworzyć film z płyty DVD będziemy mieli pewien problem. Film na płycie DVD są nagrane bowiem specjalną metodą i podzielone na tak zwane rozdziały. Przykładowo, film trwający dwie godziny, na płycie będzie podzielony na 4 rozdziały po 30 minut (co i tak będzie „rozciągnięte”). W tym przypadku będziemy musieli każdy rozdział (który traktowany jest jako oddzielny plik) uruchamiać oddzielnie, co jest nieco męczące. Pomijam oczywiście fakt, że nie mamy przy pomocy takiego programu dostępu do menu filmu, dodatku, czy wyboru scen, a także ustawień przez co film będziemy mogli oglądać jedynie w oryginalnej wersji, bez lektora oraz napisów. Dlatego też warto zaopatrzyć się w oba rodzaje programów, zarówno ten do odtwarzania zwykłych plików jak i ten do odtwarzania specjalnie spreparowanych płyt DVD. Aplikacji tych w sieci jest cała masa i większość z nich jest darmowa (z możliwością wpłaty dobrowolnej na rzecz rozwoju aplikacji). Problem mamy natomiast z głowy w przypadku odtwarzacza płyt DVD, albowiem odpowiednie oprogramowanie bardzo często załączane jest na płycie przy kupnie nagrywarki (zdarza się jednak tak, że do nagrywarki dołączane są programy płatne w wersjach demonstracyjnych). Zdarza się również, że nawet po ściągnięciu aplikacji nie może ona poradzić sobie z odtworzeniem filmu. Jest to znak, że brakuje nam odpowiednich kodeków, które trzeba ściągnąć. Bardzo wygodnym rozwiązaniem są jednak paczki kodeków, a dokładniej jedna konkretna nazywana k-lite codec pack full. Wersja full zawiera wszystkie dotychczas opublikowane kodeki + najnowszą wersję aplikacji Windows Media Classic, która w zupełności wystarcza do odtwarzania naszych ulubionych filmów w wysokiej jakości. Bardzo dobrą aplikacją jest również stworzony przez Polaka Sub-Edit. Użytkownicy cenią ją za przejrzystość i prostotę obsługi, oraz za pełne wsparcie i możliwość prostej edycji napisów dołączonych do filmu.

Następne