Czas na przerwę czyli gry komputerowe

18Życie ludzkie dzieli się na dwa etapy, ten w którym dzień w dzień siedzimy do późna nad książkami i ten w którym dzień w dzień siedzimy do późna w pracy. Nadchodzi jednak upragniony weekend i ani nam się śni uczyć się czy pracować. Włączamy zatem komputer i omijając wszelkie sprawy służbowe odprężamy się przy naszej ulubionej grze. W tym jednym przypadku nie mamy żadnych ograniczeń po za naszą wyobraźnią. Możemy spróbować swoich sił w nielegalnych wyścigach, możemy wcielić się w dowódcę oddziału antyterrorystycznego, ale możemy ostatnimi czasy zostać także terrorystą (o dziwo, ta druga opcja sprawia znacznie więcej radości). Nic nie przeszkodzi nam również w objęciu dowodzenia nad armią ludzi (lub też kosmitów ale to już indywidualna kwestia gustów) w międzygalaktycznym konflikcie mając „pod myszką” dziesiątki żołnierzy gotowych poświęcić za nas życie. Gdy znudzą nam się już nieustanne walki możemy też rozpocząć życie biznesmena i wybudować swój park rozrywki, albo własną metropolię. Ci bardziej ambitni mogą także zostać wielkimi bohaterami, przywdziać dwukrotnie większy i trzykrotnie cięższy od nich samych topór i wyruszyć na ratunek światu. Jak sami widzicie możliwości jest mnóstwo, a twórcy starają się o to, żeby wrażeń było jeszcze więcej, albowiem z chwili na chwile prezentowane są nowe pomysły. Na chwilę obecną możemy także przenieść się w sam środek konfliktu wietnamskiego, zostać władcą podziemia czy wcielić się w rolę cichego zabójcy lub agenta rządowego. Ograniczeń nie ma prawie żadnych, poza naszym własnym sprzętem i wypadkiem gdy wymagania sprzętowe są tak kosmiczne, że nie mamy po co uruchamiać nawet dema. Część czytelników z pewnością jednak zapyta po co marnować czas na gry skoro można oglądnąć jakiś dobry film czy sięgnąć po książkę. Otóż przyjęła się zasada, że im więcej ludzi tym więcej opinii. Owszem zarówno film jak i książka są równie ciekawymi rozwiązaniami, głównie dlatego, że wszystkie te trzy sposoby na relaks sprowadzają się do jednego. Powinniśmy zauważyć fakt, że większość ludzi gra po to aby odpocząć, zapomnieć na chwilę o problemach i „wyrwać się z szarej rzeczywistości”, czyli sytuacja podobna jak w przypadku sięgnięcia po książkę czy włączenia filmu. Sytuacja tu jednak jest o tyle ciekawa, że na chwilę obecną gry nam dają tak duże pole do popisu, że tak naprawdę to my decydujemy o tym co się za chwile stanie z naszym bohaterem co powoduje, że jeszcze bardziej się angażujemy w daną produkcję. Oczywiście należy pamiętać o tym, że gra to jedno, a rzeczywistość to drugie. Niestety młodociani gracze, których rodzice w ogóle nie zwracają uwagi na to w co grają ich pociechy przenoszą nieraz agresywne zachowania z gry do świata rzeczywistego. Kończy się to często interwencją policji, albowiem dochodzi nawet do morderstw. Najgorsze jest jednak to, że odpowiedzialność za wszystko spada na barki producentów, którzy przecież wyraźnie zaznaczają na pudełkach ze swoimi grami, że gra jest pełna przemocy i dostępna jest od 18 roku życia.