Archiwum kategorii 'Hardware'

Netbook czyli idea miniaturyzacji

2Już od lat 80-ych, mniej więcej w czasach gdy został wyprodukowany pierwszy komputer osobisty (rozmiarów o dziwo raczej normalnych, porównując do takich ENIACów) powstała tak zwana idea miniaturyzacji. Sprawa była wyjątkowo prosta – zmniejszmy wszystko do jak najmniejszych rozmiarów nie tracąc tym samym na jakości i wydajności urządzeń. Dzięki tej idei powstało wiele urządzeń przenośnych no i najważniejsze – dzięki miniaturyzacji powstał przecież pierwszy komputer przenośny czyli laptop. Oczywiście na samym początku niebyły to jakieś osiągnięcia „nie z tej ziemi”. Laptopy były znacznie słabsze od komputerów stacjonarnych, a bez zasilania zewnętrznego (na baterii) działały zaledwie kilka minut. Oczywiście wraz z rozwojem technologicznym nastąpił rozwój laptopów. Były one coraz mniejszych rozmiarów, a baterie stawały się coraz pojemniejsze. Jednak prawdziwa rewolucja rozpoczęła się dopiero parę lat temu gdy na rynek „wprowadziły” się pierwsze netbooki. Czym jest netbook? Cóż, jak sama nazwa wskazuje jest to komputer przeznaczony do internetu. I w rzeczy samej takie jest jego główne przeznaczenie (choć nie przeszkadza to w zagraniu na przykład w starsze tytułu). Netbooki cechują się przede wszystkim lekkością i niewielkimi rozmiarami. Netbooki są wyposażone przeważnie w matrycę o wielkościach od 9 do 11 cali co już czyni je znacznie mniejszymi (w praktyce jednak tak małe rozmiary ekranu nie są aż tak bardzo uciążliwe). Te „elektroniczne notesiki” są również pozbawione napędu DVD na rzecz zmniejszenia gabarytów rzecz jasna. Są natomiast wyposażone w specjalnie pomniejszone płyty główne, pamięć ram oraz dysk twardy. Posiadają od 4 do aż 8 gniazd USB oraz bardzo mocną kartę sieciową i kartę WI-FI. Szacuje się, że sygnał wysyłany z kart sieciowych produkowanych dla netbooków jest nawet do 4 razy mocniejszy od zwykłych nadajników WI-FI produkowanych w laptopach tudzież kupowanych do komputerów. Najmocniejszą stroną netbooków jest jednak bardzo mocna i wytrzymała bateria. Na chwilę obecną najlepszy „maratończyk” potrafił pracować na baterii przy średnim obciążeniu aż 8 godzin! Dzieje się tak za sprawą dwóch rzeczy. Pierwszą z nich jest pojemna bateria i rewolucyjny sposób zarządzania energią. Drugi, równie czynnik zaś stanowią elektroniczne komponenty netbooków, a mówię tu przede wszystkim o wyjątkowo wydajnym i ekonomicznym procesorze Intel Atom o taktowaniu około 1,6 GHz. Dzięki takim rozwiązaniom możemy ten komputer zabrać ze sobą wszędzie mając pewność, że będzie dla nas pracował prawie cały dzień. Na plus netbooków zaliczyć można również małe koszta eksploatacji. Po pierwsze cena. Za nowego netbooka wysokiej klasy zapłacimy w sklepie tysiąc złotych (vide Asus EEE PC). Dzięki temu znacznie większa ilość użytkowników mobilnych decyduje się na zakup tego urządzenia. Należy również wspomnieć o sporej gamie części zamiennych, które są również po bardzo niskich cenach. Dzięki temu nawet w wypadku awarii nie musimy bać się o to, że pół naszej wypłaty zostanie zostawione w serwisie.

Archiwum kategorii 'Hardware'

Czytniki ekranowe

33W zakresie programów komputerowych panuje na współczesnym rynku ogromna różnorodność i na bieżąco przybywa tutaj rozmaitych nowości. Dostępnych jest między innymi wiele takich programów, dzięki którym także i osoby niepełnosprawne – na przykład niewidome – także mogą korzystać z komputerów. Tego rodzaju programy określane są mianem czytników ekranowych. Aplikacje tego typu potrafią nie tylko rozpoznawać, ale również w odpowiedni sposób interpretować te wszystkie informacje, które wyświetlają się na komputerowym monitorze. Niewidomy lub niedowidzący użytkownik może je następnie albo usłyszeć, albo też otrzymać w formie dostępnej w alfabecie brajlowskim. Czytniki ekranowe to jedna z odmian tak zwanych technologii asystujących. Bardzo też często można spotkać się z anglojęzyczną nazwą takich aplikacji – a brzmi ona screen readers. Warto przy tej okazji wspomnieć, że sporo spośród systemów operacyjnych posiada taki program już wbudowany. Nie mniej jednak zdecydowanie najczęściej używa się takich czytników ekranu, w które najpierw trzeba się zaopatrzyć, a potem dopiero zainstalować je na komputerze. Są one rozpowszechniane zarówno jako programy komercyjne, jak też i na zasadzie wolnego oprogramowania. Przykładem jednego z bardziej znanych komercyjnych aplikacji tego rodzaju jest Window-Eyes. Jak sama już nazwa sugeruje, z programem tym można pracować w środowisku operacyjnym Windows. Początkowo jednak został ona napisany z myślą o systemie DOS, aczkolwiek kiedy na rynku pojawił się Windows, sytuacja ta uległa zmianie. Prototyp Windows-Eyes nosił nazwę Vocal-Eyes. Pierwsza wersja Window-Eyes ujrzała światło dzienne przed piętnastoma laty, natomiast ostatnia – oznaczona numerem 7.02 – ukazała się na rynku lat temu dwa. Mając zainstalowany program Window-Eyes na swoim komputerze, można bez problemu pracować z bardzo wieloma innymi aplikacjami takimi jak dla przykładu niektóre przeglądarki internetowe (ze szczególnym uwzględnieniem przeglądarek Mozilla Firefox oraz Internet Explorer), komunikatory jak Gadu-Gadu i Skype, pakiet Microsoft Office i z wieloma innymi. Wiadomo, że kolejna wersja ma być o wiele bardziej funkcjonalna – z tego chociażby względu, że ma ona obsługiwać również sześćdziesięcioczterobitowe systemy. Testowanie tej nowej wersji rozpoczęło się mniej więcej przed rokiem. Producentem programu jest firma nosząca nazwę GW Micro Inc. – jej siedziba znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Korzystanie z Windows-Eyes polega na tym, że niewidomy użytkownik korzysta z klawiatury po to, aby w ten sposób obsługiwać poszczególne programy i cały system, natomiast wszelakie komunikaty otrzymuje w formie albo głosowej, albo za pośrednictwem monitora brajlowskiego. W ten właśnie sposób taka osoba może poruszać się po Internecie, korzystać z aplikacji multimedialnych, sprawdzać pocztę elektroniczną i wykonywać szereg innych czynności. Program Windows-Eyes jest płatny, nie mniej jednak nie brakuje na rynku darmowych alternatyw rozpowszechnianych jako wolne oprogramowanie.

Archiwum kategorii 'Hardware'

Komputer stacjonarny a komputer przenośny

1Chcąc dzielić komputery i „szufladkować” je do odpowiednich kategorii musimy zrobić przede wszystkim odpowiedni podział. Obecnie najpopularniejszym rozdzielaniem technologii komputerowych jest określanie ich mobilności. Mowa tu o niczym innym jak dzielenie komputerów stacjonarnych i komputerów przenośnych. Oczywiście podział ten ma swoje dalsze zastosowania (możemy podzielić je potem na laptopy, notebooki, netbooki, czy też komputery typu tower, serwer, desktop), ale nie w tym rzecz. Jaka jest główna (najbardziej dostrzegalna) różnica pomiędzy „stacjonarkami” (niektórzy tak pieszczotliwie określają swoje komputery), a sprzętem przenośnym? Cóż, jak sama nazwa wskazuje główną różnicą mamy tu do czynienia z mobilnością. Odpowiedzmy sobie sami na pytanie czy komputer stacjonarny zabierzemy ze sobą na uczelnie, albo do kawiarni? No owszem, możemy zrobić i tak, ale na co nam wielkie pudło bez monitora, urządzeń trakcyjnych i zasilania? Zdecydowanie mija się to z celem nieprawdaż? Całkiem inna sytuacja przedstawia się z laptopem, notebookiem tudzież netbookiem (szczególnie z tym ostatnim). Taką maszynkę bowiem możemy ze sobą zabrać praktycznie wszędzie, szczególnie że w co większych miastach (vide Kraków gdzie i na rynku jak i w większości galerii handlowych zamontowane są tzw. punkty dostępowe typu Hot Spot) mamy w wielu miejscach możliwość łączenia się bezpłatnie z bezprzewodowym internetem. Oczywiście nie jest internet o niesamowitej prędkości, ale do sprawdzenia poczty czy przeglądnięcia najświeższych informacji nadaje się idealnie. Po za tym zawsze możemy wieczorem wygodnie się położyć z takim komputerem do łóżka w celu porozmawiania ze znajomymi na czacie czy oglądnięcia wygodnie filmu. Oczywiście nie faworyzuje tutaj komputerów przenośnych albowiem jak każdy inny sprzęt mają one swoje wady i zalety. Do najważniejszych wad należy przede wszystkim cena (lecz z roku na rok jest na całe szczęście coraz lepiej) oraz zastosowanie. Takie komputery nadają się przede wszystkim do prac biurowych czy prostych gier, wszyscy dobrze wiedzą, że pod względem multimediów nic nie zastąpi 20 calowego monitora z dobrym systemem nagłaśniania. Po za tym awaria w komputerze stacjonarnym zawsze będzie łatwiejsza do usunięcia niż w laptopie, nie musimy przedzierać się przez dziesiątki śrub i mocowań by dostać się do pożądanych części w celu ich naprawy/wymiany. Duża różnica jest również w systemach chłodzenia, które znacznie wydajniejsze są w komputerach stacjonarnych, albowiem wiadomo nie od dziś, że szybkie grzanie się laptopów/notebooków jest częstym problemem większości modeli. Podobnie jest konserwacją tychże komputerów. Jak wszyscy dobrze wiemy wyczyszczenie laptopa wiąże się z jego uprzednim rozkręceniem, a i wtedy możemy mieć pewien problem z dostaniem się do niektórych jego komponentów przez co zadanie to często zlecane profesjonalistom, którzy nieraz biorą za to niemałe pieniądze. Dodać mogę jeszcze tyle, że laptopy wbrew pozorom „kurzą” się wyjątkowo szybko, a ich stopień zabrudzenia znacznie wpływa na jakość chłodzenia przez co zataczane jest błędne koło, którego „końca nie widać”.

Archiwum kategorii 'Hardware'

Komputer, a współpraca z innymi urządzeniami

14Monitory, klawiatury, drukarki, a następnie pendrive’y, dyski przenośne, telefony komórkowe aparaty, odtwarzacze muzyki. Wszystko to co wymieniam to nic innego jak zewnętrzne urządzenia komputera (jak w przypadku tych pierwszych trzech), inne urządzenia elektroniczne (do nich zaliczamy telefony komórkowe, aparaty czy mp3/mp4), a także coś co możemy zaliczyć do obu z tych kategorii (między innymi pendrive’y i dyski przenośne). Po co to wszystko wymieniam? Chciałbym przedstawić idee współpracy naszego wysłużonego komputera z zewnętrznymi urządzeniami. W przypadku tych pierwszych sytuacja jest prosta. Monitory, drukarki (ale także skanery czy plotery), oraz klawiatury z resztą urządzeń trakcyjnych (mysz, trackball, touchpad) mają przygotowane dla Siebie specjalne porty i gniazda (COM, LPT, PS/2), do których są podpinane, a (nie we wszystkich przypadkach) dzięki odpowiednim sterownikom działają wraz z naszym komputerem. Sytuacja trochę się komplikuje w przypadku pozostałych urządzeń. Te zaś powinniśmy podzielić na dwie główne podkategorie, urządzenia normalne i urządzenia typu plug&play (z angielskiego w wolnym tłumaczeniu zachowując kontekst: podłącz i korzystaj). I znowu, w przypadku tych drugich sytuacja jest prosta, wystarczy podpiąć urządzenie, a system operacyjny za pomocą odpowiednio spreparowanych i przygotowanych dla niego skryptów wykryje i połączy się z urządzeniem (najczęściej urządzeniami typu plug&play są dyski lub napędy przenośne, w tym pendrive’y, a na chwilę obecną również większość mp3 i mp4 chyba, że producent zostawia możliwość obsługi swojego wyłącznie za pomocą firmowych aplikacji). Najbardziej „skomplikowaną” sprawę mamy z urządzeniami nie będącymi urządzeniami typu plug&play. W tym wypadku bowiem po podłączeniu urządzenia musimy zainstalować oddzielnie sterowniki i ewentualnie aplikacje służące do eksploatacji tego urządzenia (tak jak w większości przypadków). Sytuację mamy jednak bardzo często uproszczoną albowiem urządzenia wyposażone mogą być w kilkanaście do kilkudziesięciu megabajtów pamięci wewnętrznej dzięki czemu instalacja sterowników i wymaganego oprogramowania odbywać się może automatycznie bez ingerencji użytkownika. Zabezpieczeni jesteśmy również w wypadku awarii takiej pamięci. Wtedy to możemy wejść na stronę producenta i bez problemu pobrać całkowicie darmowe sterowniki w kilka chwil, trzeba jednak pamiętać o zgodności wersji, aby nie pojawiły się niepotrzebne problemy. Na chwilę obecną coraz więcej urządzeń współpracuje z naszymi komputerami oferując znacznie większe możliwości. Zwiększa się również znacznie liczba trybów jakie oferuje na przykład jedno urządzenie. Najlepszymi przykładami będą nowe telefony komórkowe. W chwili obecnej domyślnie są aż 4 możliwości korzystania z naszego telefonu podpiętego do komputera. Możemy korzystać z niego poprzez przygotowane do tego celu oprogramowanie, możemy jednak eksploatować go jako zwykły dysk wymienny. Mamy również możliwość wykorzystania go jako drukarki (z tym, że tak naprawdę jedyne co robimy to wysyłamy do drukarki zdjęcia z pamięci wewnętrznej lub karty microSD w celu wydrukowania ich). Ostatnią dotychczas oddaną w ręce użytkownika możliwością jest korzystanie z telefonu w formie modemu. Opcji tych jednak stale przybywa i w każdej chwili możemy spodziewać się czegoś nowego.

Archiwum kategorii 'Hardware'

Awarie elektroniki

8Wiadomą rzeczą jest, że komputer bez systemu operacyjnego (mówiąc bardziej wyrafinowanie: bez odpowiedniego softu) jest bezużytecznym pudłem. OS (niekoniecznie zainstalowany, może być uruchomiony z nośnika zewnętrznego w czasie rzeczywistym jak przykładowo niektóre linuxowe dystrybucje typu Live CD) jest potrzebny do tego, aby móc użytkować z komputera. Oczywiście aby uruchomił się system operacyjny, a przed nim BIOS komputer ten musi być sprawny elektronicznie, a co za tym idzie – usterki w elektronice spowodują, że komputer może nie uruchomić się w ogóle, ale może się uruchomić błędnie tak jak to jest na przykład w wypadku awarii kości pamięci RAM, wtedy to komputer się uruchamia jednak albo przestaje on reagować, albo test pamięci w BIOSie otrzymuje status „failed” i dalsze testy (a wraz z tym uruchomienie systemu) zostają zaniechane. Oczywiście usterki mogą być również mniej szkodliwe. Awarii może ulec na przykład karta graficzna tudzież karta dźwiękowa. Wtedy to system uruchomi się aczkolwiek będą problemy z wyświetlaniem grafiki lub brak dźwięku. Wszystko to jednak zależy od ustawień BIOSu. Możemy bowiem ustawić BIOS tak, że nawet przy awariach kart rozszerzeń będzie on wstrzymywał komputer w dalszych testach (warto tu również wspomnieć o czasem męczących „usterkach” BIOSu, przy odpowiednich ustawieniach BIOS potrafi wywalić błąd nawet w wypadku braku podłączonej klawiatury czy braku przykładowego napędu podpiętego do taśmy Secondary Master). Można jednak i w drugą stronę możemy spróbować podczas wspomnianej przed chwilą awarii RAMu „emulować” pamięci jednym z sektorów dysku, mianowicie – wszystkie aktualnie uruchomione programy będą zapychać nie pamięć, a określone miejsce na dysku. Działanie to jednak jest najczęściej z marnym skutkiem i przy większym „wysiłku” naszego komputera możemy doprowadzić do spalenia HDD narażając się tym samym na jeszcze większe koszta. Oczywiście są takie awarie, który w absolutnie żaden sposób nie możemy przeskoczyć. Zaliczają się do nich przede wszystkim usterki zasilacza, płyty głównej czy dysku twardego. W przypadku tych dwóch pierwszych sprawa jest jasna. Zarówno przy uszkodzonym zasilaczu jak i w przypadku awarii płyty głównej komputer w ogóle się nie włączy (mówimy to o awariach kompletnych, a nie o mało szkodliwych usterkach), w przypadku awarii dysku zaś komputer będzie bezproblemowo się uruchamiał, również i testy w BIOSie będą poprawne. Dysk w wypadku awarii może być wykrywany przez BIOS więc żadnego błędu nie otrzymamy (BIOS nie ma tu nic do rzeczy, jest on umiejscowiony na płycie głównej, nie na dysku). Problem pojawi się dopiero w wypadku podjęcia próby uruchomienia/zainstalowania systemu jednak ilość błędów jakie mogą się w tej sytuacji pojawić jest tak ogromna, że nie sensu jej wymieniać. Najczęstsze awarie to uszkodzenie sektora rozruchowego dysku lub przepalenie talerzy. W obu tych wypadkach niestety nasz dysk nadaje się jedynie do śmieci, aczkolwiek w wypadku awarii sektora rozruchowego możemy podpiąć dysk do innego komputera (jako dysk zewnętrzny po małym tuningu, tudzież w macierzy, nie ma to znaczenia) i zabezpieczyć nasze dane.

Następne