Archiwum kategorii 'Technologia'

Sieci komputerowe

26Większość użytkowników myśli, ze internet to „wielki budynek” będący „jednym, wielkim serwerem”, do którego łączą się komputery z całego świata. Nie jest to jednak do końca prawda. Przede wszystkim trzeba wyróżnić trzy podstawowe typy sieci. Pierwszym z nich jest sieć LAN (z angielskiego, Local Area Network czyli nic innego jak sieć lokalna), jest to sieć (jak już wspomniałem) lokalna, stanowi najmniejszą sieć komputerową, zazwyczaj LAN obejmuje jeden lub kilka bloków lub mały obszar, na przykład osiedle lub wieś. W sieci LAN najczęściej używany jest standard sieciowy Ethernet. Drugim, nieco większym rodzajem sieci jest sieć MAN, jest to sieć miejska, duża sieć komputerowa, jej zasięg obejmuje miasto, lub całą aglomerację miejską. Przy tworzeniu takich sieci używane są światłowody, które komunikują się z sieciami LAN, które zaś wchodzą w skład danych sieci MAN. Do technologi używanych przy budowaniu takich sieci należą ATM, FDDI, SMDS oraz Gigabit Ethernet. Są to standardy sieciowe mówiące o szybkim i efektywnym przesyłaniu danych dzięki stosowaniu nowych technologii logistycznych i informatycznych. Trzecim i ostatnim rodzajem sieci w tym podziale jest sieć WAN (World Arena Network). Jest to sieć rozległa, znajdująca się na obszarze wykraczającym poza jedno miasto lub jedną aglomerację miejską. Łączy ze sobą urządzenia rozmieszczone na dużych obszarach geograficznych. Sieć WAN jest często wykorzystywana przez operatorów takich jak Telekomunikacja Polska. Możemy również jeszcze wyróżnić sieć bezprzewodową. Jest to dokładniej bezprzewodowa sieć lokalna WLAN. Połączenia pomiędzy urządzeniami w tym wypadku są zrealizowane bezprzewodowo. Najczęściej sieć tego typu tworzy się przy użyciu mikrofal lub podczerwieni. Są one projektowane w oparciu o standard 11, który opisuje warstwę fizyczną sieci i rolę adresu MAC (Adres MAC jest identyfikatorem każdej karty sieciowej, każda karta sieciowa ma swój własny, unikalny adres fizyczny MAC). Sieć bezprzewodowa jest stale rozwijana, powstają kolejne standardy sieciowe (rozwinięcia standardu 11) pozwalające na osiąganie coraz do szybszych połączeń (na chwilę obecną największym jest standard 11n pozwalający na łączenie się bezprzewodowo z prędkością rzeczywistą 540 mb/s). Sieci bezprzewodowe korzystają wyłącznie z dwóch topologii – struktury gwiazdy oraz struktury karty. Każda z tych sieci pozwala nam łączyć się z internetem. Nie zapominajmy jednak, że wszystko to idzie znacznie dalej albowiem przykładowo łącząc się z naszym operatorem, operator łączy się tym samym z siecią o większym zasięgu, z kolei tamta łączy się z kolejną tworząc jedno wielkie koło. Między innymi dlatego powstają zatory sieciowe, albowiem zdarza się tak, że pakiety danych się gubią i przesyłane są do nas „objazdem” (na przykład przez Japonię tracąc na to około kilkunastu sekund). Powoduje do tak zwane opóźnienie latencyjne co na całe szczęście ma być wyeliminowane przy premierze projektu Internet 2 będącym następcą dotychczasowych sieci i oferującym ponad 100 razy szybsze połączenia.

Archiwum kategorii 'Technologia'

Stań do walki ze znajomymi czyli granie przez sieć

19Nadchodzi czas gdy kończymy grę. Nie ma w niej już absolutnie nic do zrobienia więc uruchamiamy następną. Potem następną i jeszcze jedną, kolejną, po czym łapiemy się na tym, że powoli zaczyna nas to nużyć. Mamy ochotę bowiem pograć trochę ze znajomymi. Wtedy to następuje przejście na wyższy poziom w ewolucji gracza. Ewolucja gracza to humorystyczny labirynt stworzony przez jednego z twórców gier. Ukazuje on, że wpierw mamy do czynienia z graczem offline, następnie albo kończy on przygodę z grami, albo zaczyna grać przez sieć – wpierw w tytuły, darmowe, a następnie w tytuły płatne. Od każdego poziomu jest odskocznia powracająca do etapu, w którym gracz kończy interesować się grami, albo przechodzi na „wyższy poziom”. Jak już wspomniałem w grach sieciowych mamy ponownie podział na dwie główne kategorie – gry płatne i gry darmowe. Do gier darmowych zaliczamy przede wszystkim darmowe gry typu MMORPG oraz część „strzelanek” sieciowych. Istnieją również gry wymagające jednorazowej opłaty, które są jednak zwolnione od dalszej subskrypcji (vide Guild Wars lub popularny Counter-Strike). Najwyższą półkę stanowią zaś płatne gry MMORPG (jak dotychczas nie było jeszcze wyścigów lub gier FPP rozgrywanych przez sieć wymagających abonamentu). Wymagają one miesięcznej subskrypcji, która w naszym kraju waha się pomiędzy kwotą 30 złotych (Age Of Conan) do nawet 50-60 złotych (Warhammer online, World of Warcraft czy Lineage kwota ta jest różna w zależności od kursu euro). Nie odpycha to jednak graczy, którzy płacą co miesiąc tylko po to żeby wraz ze znajomymi móc codziennie wieczorem odprężyć się we wspólnej przygodzie. Na tym polega bowiem idea gier rozgrywanych przez sieć – na wspólnej zabawie. Oczywiście można grać na takiej zasadzie, że gracz bawi się w „samotnego bohatera”, ale po pierwsze traci on wszystkie przyjemności z grania przez sieć, a po drugie daleko nie zajdzie. Dlaczego? Ano dlatego, że gry te nastawione są przede wszystkim na wspólną rozgrywkę i żeby osiągnąć coś więcej trzeba współpracować albowiem znajdziemy się w pewnym momencie w takim miejscu gdzie samemu to jest „ani me ani be”. Takie gry pomagają w budowaniu wielu społeczności, powstają fora, strony fanowskie, klany oraz gildie, które albo współpracują ze sobą, albo wręcz przeciwnie – z każdą możliwą okazją skaczą sobie do gardeł wyżynając się wzajemnie. Koniec końców jednak na tym polegają gry sieciowe, na międzyludzkiej rywalizacji i to właśnie dzięki niej są one tak popularne i obdarzone taką sympatią wśród graczy. Sprawa jest ciekawa tym bardziej, że gry te są stale aktualizowane. Wprowadzane poprawki eliminują irytujące błędy, a nowości pozwalają na nowo bawić się grą. Zostaje jeszcze sprawa eventów – specjalnych „wydarzeń” (tłumacząc dosłownie z języka angielskiego), które sprawiają, że przykładowo przez tydzień będzie można upolować specjalny rodzaj potworów i zyskać specjalny przedmiot, dzięki czemu twórcy nie pozwalają nam się nudzić nawet na chwilę zapewniając z dnia na dzień nową dawkę rozrywki.

Archiwum kategorii 'Technologia'

Komputerowe wirusy

37Rodzajów programów komputerowych wymienić można bardzo wiele. Wśród nich znajdują się między innymi wirusy komputerowe. Najbardziej jego charakterystyczną cechą jest to, że potrafi się powielać, co dzieje się bez zgody, a nierzadko również i bez wiedzy użytkownika. Najczęściej taki wirus nie jest wcale skomplikowanym programem, jak mogłoby się wydawać. W praktyce są to zazwyczaj proste aplikacje. Wirusów nie należy mylić z robakami komputerowymi – nie jest to wcale do końca to samo. Kolejną bowiem cechą typową dla wirusów, której to z kolei robaki nie posiadają jest to, że potrzebują tak zwanego nosiciela. W tym akurat przypadku w charakterze nosiciela występuje inny program – dla przykładu może być to chociażby program obsługujący pocztę elektroniczną. W języku potocznym zazwyczaj mianem wirusów określa się także i złośliwe programy, nie mniej jednak nie jest to wcale tak do końca prawidłowe skojarzenie. Wirusy komputerowe mają to do siebie, że wykazują się spora szkodliwością w stosunku do systemu operacyjnego. Ponadto utrudniają lub też w ogóle uniemożliwiają robienie na komputerze czegokolwiek. Najczęściej są one przenoszone za pośrednictwem plików, które uprzednio zostały zainfekowane. Mogą one tez być przenoszone poprzez pierwsze sektory, jakie znajdują się w komputerach na dyskach twardych. Rozmiar wirusa nie jest stałym parametrem – wielkość tych programów jest bowiem bardzo zróżnicowana, chociaż z czysto technicznego punktu widzenia nie są to duże objętości. Nie mniej jednak objętość ta jest zdeterminowana kilkoma czynnikami. Przede wszystkim wiele zależy od tego, co potrafi osoba pisząca wirusa – czyli programista. Napisanie najprostszego wirusa nie wymaga w tym zakresie nie wiadomo jakich umiejętności, ale jeżeli jest to programista z pewnym już doświadczeniem, umiejętnościami i znajomością rozmaitych języków programowania, wówczas spod jego rąk wyjdzie wirus o wiele bardziej funkcjonalny (czytaj: bardziej złośliwy). Sporo również zależy od tego, w jakim dokładnie języku wirus zostanie napisany. Poza tym wziąć tutaj należy pod uwagę również i to, jakie plany wobec wirusa ma sam programista – do czego taki program ma zostać wykorzystany, od tego bowiem zależy, jak wiele funkcji będzie posiadał. Liczy się również i to czy programista potrafi w umiejętny sposób wykorzystać cechy poszczególnych systemów operacyjnych, z myślą o których wirus jest pisany. Rozprzestrzenienie się wirusa w komputerze może wywoływać rozmaite rezultaty. Dla przykładu za pomocą takich programów można niszczyć przechowywane na komputerze dane, rozsyłać spam, kraść rozmaite dane (nie tylko osobowe, ale też chociażby hasła dostępu), całkowicie uniemożliwiać robienie czegoś na komputerze i wiele innych. W jednych przypadkach pozbycie się wirusa z komputera jest mniej skomplikowane, w innych bardziej. Zaleca się jednak postawienie od nowa systemu operacyjnego oraz podjęcie odpowiednich środków ostrożności. Absolutną podstawą jest zainstalowanie programu antywirusowego.

Archiwum kategorii 'Technologia'

Konie trojańskie

38Z tak zwanym złośliwym oprogramowaniem każdy z całą pewnością miła niejednokrotnie do czynienia. Tego rodzaju oprogramowanie przybiera rozmaite formy. Jedna spośród nich jest koń trojański powszechnie określany mianem trojana. Paść jego ofiarą można niestety w bardzo łatwy sposób, albowiem na pierwszy rzut oka kojarzy się użytkownikowi z takimi treściami, które są dla niego z jakiś względów przydatne bądź interesujące. Bardzo często konie trojańskie rozpowszechniane są za pośrednictwem poczty elektronicznej, z tego też powodu należy bardzo uważać na to, w jakie linki się klika – zwłaszcza, jeżeli wiadomość została nadesłana przez kogoś, kogo się nie zna. Za z pozoru interesującymi aplikacjami kryją się natomiast takie funkcje, które z punktu widzenia użytkownika są całkowicie niemile widziane. Mogą to być zatem między innymi aplikacje szpiegujące, programy, dzięki którymi możliwe jest włamanie się do danego komputera i wiele innych. Pomysłowość hakerów w tym względzie nie zna granic. Dlatego trzeba zawsze pamiętać o tym, aby mieć dobrze zabezpieczony komputer poprzez zainstalowanie na nim programu antywirusowego, który musi być oczywiście na bieżąco aktualizowany. Poza tym wskazany jest również zdrowy rozsądek i nie klikanie we wszystko, jak popadnie. Konie trojańskie powodują bardzo wiele szkód, a takich ich działań wymienić można naprawdę sporo. Przede wszystkim utrudniają antywirusowym aplikacjom funkcjonowanie w tak sposób, jak powinny. Bywa, że całkowicie uniemożliwiają użytkownikowi pracę na komputerze. Innym efektem ich działań jest ustawianie startowej strony niezgodnie z preferencjami użytkownika i niezależnie zresztą od jego woli, a także wyświetlanie na ekranie bardzo dużej ilości reklam – zazwyczaj w najbardziej irytujących jej formach, a mianowicie jako wyskakujące okna. Dzięki koniom trojańskim na komputerach instalują się rozmaite programy szpiegowskie, dzięki którym elektroniczni złodzieje mają dostęp do różnych danych – zarówno sosnowych, jak i numerów kart kredytowych, haseł do kont i tym podobnych. Ponadto trojany sprawiają, że na komputerach instalują się tak zwane backdoory. To nic innego, jak umiejętne wykorzystanie luk obecnych w zabezpieczeniach systemów operacyjnych. To z kolei sprawia, że osoby nieupoważnione mogą na danym komputerze swobodnie kontrolować system. Czy istnieje w stu procentach skuteczna ochrona przed końmi trojańskimi? Odpowiedź na te pytanie brzmi – niestety nie. Oczywiście, nie zaszkodzi jednak – a wręcz jest to wskazane – podejmować stosowane działania o charakterze profilaktycznym. To nie tylko wspominane już wcześniej czynności. Zaleca się także systematycznie aktualizować system operacyjny. Firewall – czyli zapora sieciowa – powinien koniecznie być włączony. Wskazane jest także korzystanie z programów antyszpiegowskich. Stosowanie antytrojana też powinno pomóc – są to specjalne programy komputerowe przeznaczone właśnie do tego, aby za ich pomocą wykrywać na komputerach konie trojańskie i naprawiać sporo szkód przez nich wyrządzonych.

Archiwum kategorii 'Technologia'

Programowanie niższego rzędu

23Programowanie niższego rzędu, zwane inaczej niskopoziomowym to rzecz całkiem odmienna od zwykłego programowania w Delphi czy C++. Różni się przede wszystkim tym, że w odróżnieniu od programowania wysokopoziomowego (gdzie to procesor decyduje o wykorzystywanych rozkazach na podstawie zawartego kodu) to my decydujemy „co jak i kiedy”. Co to oznacza? Oznacza to mniej więcej to, że budujemy aplikację cegiełka po cegiełce z tym wyjątkiem, że programujemy bezpośrednio na elektronice. Programując bowiem w językach niskiego rzędu (takich jak Assembler) to my decydujemy kiedy i w jakim celu użyty ma zostać dany układ elektroniczny lub kiedy ma zostać wywołany dany rozkaz procesora. Do czego wykorzystuje się tego programowanie niskopoziomowe? Przede wszystkim do tworzenia własnych systemów operacyjnych, albowiem ich podwaliny są właśnie pisane w językach działających bezpośrednio na procesorze. Oczywiście w takich językach jak Assembler można pisać zwykłe programy. Piszą je przeważnie hackerzy (nie mylić z crackerami!), którzy oczekują od napisanej aplikacji wyjątkowej szybkości działania i multiplatformowości. Czemu użyłem terminu „multiplatforma”? Otóż dlatego, że programy pisane w językach niższego rzędu nie są w żadnych wypadku uzależnione od systemów operacyjnych. Nie korzystają one z żadnych bibliotek stworzonych na potrzeby danego systemu i mogą być uruchomione na każdej platformie (aczkolwiek komputer musi w dalszym ciągu być o identycznych lub bliźniaczych architekturach czyli przykładowo, uruchomimy program na tym samym komputerze zarówno pod linuxem jak i pod windowsem, ale na przykład nie uruchomimy już tego samego programu pod Macintoshem bo procesory nimi sterujące są inne). Ważne jest jednak, aby był to program w całości zrobiony z języka niskopoziomowego, w wypadku programu mieszanego mogą narodzić się problemy. Kolejną ważną cechą tych programów, którą już zresztą wymieniłem jest szybkość. Dzieje się tak za sprawą tego, że aplikacje te nie przebywają mozolnej drogi przez wiele układów, tylko od razu „wciskają” się do procesora i ewentualnie (wedle uznania twórcy) osadzone mogą zostać w pamięci RAM. Liczy się jednak sam fakt, mówiący o tym, że aplikacje te nie są analizowane przez procesor, albowiem to procesor w tym momencie ma narzuconą listę rozkazów, którą wykonuje natychmiast, wykonując tym samym program. Mimo tych wielu zalet języki niskopoziomowe nie są aż tak popularne i nie są znane przez dużą liczbę użytkowników głównie ze względu na ogromny poziom zaawansowania i złożoność samego języka, oraz niebezpieczeństwo wynikające z nieprawidłowego użytkowania. Zdarzyć się może, że nieumiejętny programista wymusi na procesorze użycie zbyt dużej liczby rozkazów naraz i owy procesor spali. Trzeba być zatem bardzo ostrożnym przy programowaniu niskopoziomowym bo możemy znacznie więcej stracić niż zyskać, co oczywiście działa również w drugą stronę, przy umiejętnym programowaniu możemy stworzyć naprawdę potężne aplikacje, a z odpowiednią „drużyną” nawet i prosty system operacyjny.

PoprzednieNastępne