Okienka
Nie mam tu zamiaru bynajmniej mówić o oknach takich zwykłych przez które oglądamy świat z poziomu swojego domu/mieszkania. Mówiąc okienka mam na myśli system operacyjny firmy Microsoft o nazwie Windows. Lecz nie od samego początku były one tak popularne. Zacznijmy w ogóle od faktu, że na samym początku znany wszystkim Bill Gates stworzył tekstowy system operacyjny, który mieścił na popularnym wtedy Floopie i nazwał go MS-DOS (co jest skrótem od Microsoft Disk Operating System czyli dyskietkowy system operacyjny microsoftu). Dopiero w dalszym okresie gdy zobaczył, że zyskuje popularność stworzył w pełni graficzny już wtedy system operacyjny o nazwie kodowej Windows x. Windowsy wtedy nie były popularne, a w dodatku ich cena była tak kosmiczna, że tylko duże firmy mogły sobie na niego pozwolić. Sytuacja ta trzymała się przez pierwsze trzy ery okienek, czyli x, x oraz x. Wszystko uległo diametralnej zmianie gdy stworzony został Windows 95, pierwszy tak naprawdę desktopowy system „dla mas” przeznaczony na komputery stacjonarne oparty o system DOS. Windows 95 był ostatnim systemem wydawanym w formie podwójnej – na płycie CD oraz jako ostatni w okrojonej formie FDD (dyskietkowej). Następnie nastały lata największej popularności Microsoftu za sprawą ich kolejnego dzieła, a mianowicie Windowsa W dalszym ciągu oparty na DOSie, ale wciąż udoskonalany system stał się standardem każdego komputera domowego. Nowe aktualizacje, wygodna obsługa, Microsoft był na topie. Niestety niezbyt długo ponieważ już od ich następnego systemu zaczęli staczać się linią pochyłą w dół. Na początku był kompletnie spartolony Windows ME. Widząc ile błędów popełniono przy tworzeniu tego systemu Microsoft chciał stworzyć bardzo szybko coś nowego i świeżego. Stworzyli zatem Windowsa 2000 rozpoczynając nową rodzinę systemów NT. Pierwszą zmianą jaka była zauważana to koniec z DOSem oraz nowy system plików – NTFS. System był znacznie lepszy od swojego „milenijnego” poprzednika, aczkolwiek w dalszym ciągu dużo mu brakowało do edycji Microsoft poszedł jednak za ciosem i stworzył Windowsa XP, który na pierwszy rzut oka wydaje się być systemem idealnym. Przy dłuższym obcowaniu z nim jednak dostrzegamy jest koszmarną podatność na wszelkiego rodzaju awarie oraz absolutny bałagan w niektórych częściach systemu (na przykład w rejestrze systemowym). Mimo wielu poprawek w tym 3 oficjalnych Service Packów Windowsowi wciąż daleko było do ideału więc Microsoft porzucił tą platformę szokując użytkowników czymś znacznie nowym, Windowsem Vistą, która była prawie, że końcowym gwoździem do trumny Microsoftu. Stało się tak głównie z dwóch powodów. Po pierwsze system miał poważny problem z nadawaniem uprawnień. Zwykły użytkownik nie będący administratorem miał prawie zerowy wgląd do komputera mając do czynienia z problemem uruchamiania programów codziennego użytku. Drugą sprawą był fakt kosmicznych wymagań sprzętowych, które w momencie premiery były po prostu zbyt wysokie jak na zwykły system operacyjny. Gdyby nie fakt, że wstępny budżet mieli bardzo wysoki, MS zbankrutowałoby. Wyszli jednak obronną ręką i pomału zaczęli wychodzić na prostą Windowsem Jak dalej potoczy się historia giganta z Redmond? Na odpowiedź dotyczącą tego pytania przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać.