Porozumiej się z innymi

13Dawno dawno temu były gołębie pocztowe. Potem sytuacja z komunikacją na odległość się nieco bardziej rozwinęła bo utworzyły się oddziały pocztowe specjalizujące się w dostarczaniu paczek tudzież listów. Następnie rozwinęła się telekomunikacja, aczkolwiek spędzać godziny przy telefonie to rzecz po pierwsze kosztowna a po drugie na dłuższą metę niewygodna. Z ratunkiem przyszedł nam komputer, a dokładniej – internet. Utworzyły się pierwsze portale oferujące skrzynki pocztowe , które pozwalały nam nie tylko błyskawicznie napisać i wysłać wiadomość w formie listu nie ruszając się z miejsca, ale dochodziły przeważnie w parę minut (czas dostarczania wiadomości elektronicznej na chwilę obecną został skrócony do kilku-kilkunastu sekund). Jednak to jeszcze nie okazał się szczyt możliwości zdolnych programistów więc stworzyli oni komunikator internetowe. Na chwilę obecną chcąc porozumieć się ze swoimi znajomymi znajdującymi się nawet na drugiej stronie globu wystarczy kilka kliknięć myszką. Podłączając się do specjalnego serwera poprzez aplikację nazywaną komunikatorem internetowym. Dzięki temu rozwiązaniu zaniechane zostały opóźnienia w dostarczaniu wiadomości, albowiem rozmowa toczy się w czasie rzeczywistym. Zapoczątkowało to nową ideę prowadzenia rozmów zbliżonych do tych na żywo, krótkie wiadomości i praktycznie nieograniczona liczba tematów sprawiły, że komunikatory internetowe podbiły świat. W Polsce najpopularniejszym komunikatorem internetowym jest gadu-gadu. Za jego pomocą komunikują się prawie wszyscy użytkownicy. Oczywiście to tylko w Polsce albowiem za granicą królują inne komunikatory. Bardzo popularnym komunikatorem jest również stworzony przez Microsoft MSN Messenger, który podobnie jak Gadu-gadu łączy wiele milionów ludzi na całym świecie (podkreślam „na całym świecie” albowiem w przypadku naszego polskiego GG jest to tylko sieć rozwijana na terenie Polski [co oczywiście nie przeszkadza w łączeniu się z tą siecią za granicą]). Oczywiście jak już wspominałem technologia idzie do przodu i komunikatory tekstowe to nie wszystko. Na chwilę obecną do naszej dyspozycji oddane zostały również komunikatory głosowe, a także komunikatory umożliwiające rozmowę video! Wystarczy zaopatrzyć się w mikrofon i kamerę internetową i rozpocząć rozmowę. Dzięki temu nie tylko rozmawiamy z naszym znajomym, ale również widzimy go na ekranie. Wszystko to odbywa się oczywiście w czasie rzeczywistym, a co za tym idzie – dzieje się dokładnie to co oglądamy na naszym ekranie z maksymalnie kilkusekundowym opóźnieniem. Daje nam to do zrozumienia, że komputer podpięty do internetu daje nam naprawdę ogromne możliwości, dzięki niemu bowiem możemy się poczuć w pewnym stopniu tak jakbyśmy prowadzili normalną rozmowę z daną osobą siedząc tak naprawdę przed monitorem komputera. Chociaż z drugiej strony czy jest to aż takie dobre? Czy ta komputeryzacja nie powoduje, że staramy się mniej towarzyscy? Cóż uważam że to jest kwestia moralności każdego z nas i tym samym każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie indywidualnie.

Sieci komputerowe

26Większość użytkowników myśli, ze internet to „wielki budynek” będący „jednym, wielkim serwerem”, do którego łączą się komputery z całego świata. Nie jest to jednak do końca prawda. Przede wszystkim trzeba wyróżnić trzy podstawowe typy sieci. Pierwszym z nich jest sieć LAN (z angielskiego, Local Area Network czyli nic innego jak sieć lokalna), jest to sieć (jak już wspomniałem) lokalna, stanowi najmniejszą sieć komputerową, zazwyczaj LAN obejmuje jeden lub kilka bloków lub mały obszar, na przykład osiedle lub wieś. W sieci LAN najczęściej używany jest standard sieciowy Ethernet. Drugim, nieco większym rodzajem sieci jest sieć MAN, jest to sieć miejska, duża sieć komputerowa, jej zasięg obejmuje miasto, lub całą aglomerację miejską. Przy tworzeniu takich sieci używane są światłowody, które komunikują się z sieciami LAN, które zaś wchodzą w skład danych sieci MAN. Do technologi używanych przy budowaniu takich sieci należą ATM, FDDI, SMDS oraz Gigabit Ethernet. Są to standardy sieciowe mówiące o szybkim i efektywnym przesyłaniu danych dzięki stosowaniu nowych technologii logistycznych i informatycznych. Trzecim i ostatnim rodzajem sieci w tym podziale jest sieć WAN (World Arena Network). Jest to sieć rozległa, znajdująca się na obszarze wykraczającym poza jedno miasto lub jedną aglomerację miejską. Łączy ze sobą urządzenia rozmieszczone na dużych obszarach geograficznych. Sieć WAN jest często wykorzystywana przez operatorów takich jak Telekomunikacja Polska. Możemy również jeszcze wyróżnić sieć bezprzewodową. Jest to dokładniej bezprzewodowa sieć lokalna WLAN. Połączenia pomiędzy urządzeniami w tym wypadku są zrealizowane bezprzewodowo. Najczęściej sieć tego typu tworzy się przy użyciu mikrofal lub podczerwieni. Są one projektowane w oparciu o standard 11, który opisuje warstwę fizyczną sieci i rolę adresu MAC (Adres MAC jest identyfikatorem każdej karty sieciowej, każda karta sieciowa ma swój własny, unikalny adres fizyczny MAC). Sieć bezprzewodowa jest stale rozwijana, powstają kolejne standardy sieciowe (rozwinięcia standardu 11) pozwalające na osiąganie coraz do szybszych połączeń (na chwilę obecną największym jest standard 11n pozwalający na łączenie się bezprzewodowo z prędkością rzeczywistą 540 mb/s). Sieci bezprzewodowe korzystają wyłącznie z dwóch topologii – struktury gwiazdy oraz struktury karty. Każda z tych sieci pozwala nam łączyć się z internetem. Nie zapominajmy jednak, że wszystko to idzie znacznie dalej albowiem przykładowo łącząc się z naszym operatorem, operator łączy się tym samym z siecią o większym zasięgu, z kolei tamta łączy się z kolejną tworząc jedno wielkie koło. Między innymi dlatego powstają zatory sieciowe, albowiem zdarza się tak, że pakiety danych się gubią i przesyłane są do nas „objazdem” (na przykład przez Japonię tracąc na to około kilkunastu sekund). Powoduje do tak zwane opóźnienie latencyjne co na całe szczęście ma być wyeliminowane przy premierze projektu Internet 2 będącym następcą dotychczasowych sieci i oferującym ponad 100 razy szybsze połączenia.

Komputerowe wirusy

37Rodzajów programów komputerowych wymienić można bardzo wiele. Wśród nich znajdują się między innymi wirusy komputerowe. Najbardziej jego charakterystyczną cechą jest to, że potrafi się powielać, co dzieje się bez zgody, a nierzadko również i bez wiedzy użytkownika. Najczęściej taki wirus nie jest wcale skomplikowanym programem, jak mogłoby się wydawać. W praktyce są to zazwyczaj proste aplikacje. Wirusów nie należy mylić z robakami komputerowymi – nie jest to wcale do końca to samo. Kolejną bowiem cechą typową dla wirusów, której to z kolei robaki nie posiadają jest to, że potrzebują tak zwanego nosiciela. W tym akurat przypadku w charakterze nosiciela występuje inny program – dla przykładu może być to chociażby program obsługujący pocztę elektroniczną. W języku potocznym zazwyczaj mianem wirusów określa się także i złośliwe programy, nie mniej jednak nie jest to wcale tak do końca prawidłowe skojarzenie. Wirusy komputerowe mają to do siebie, że wykazują się spora szkodliwością w stosunku do systemu operacyjnego. Ponadto utrudniają lub też w ogóle uniemożliwiają robienie na komputerze czegokolwiek. Najczęściej są one przenoszone za pośrednictwem plików, które uprzednio zostały zainfekowane. Mogą one tez być przenoszone poprzez pierwsze sektory, jakie znajdują się w komputerach na dyskach twardych. Rozmiar wirusa nie jest stałym parametrem – wielkość tych programów jest bowiem bardzo zróżnicowana, chociaż z czysto technicznego punktu widzenia nie są to duże objętości. Nie mniej jednak objętość ta jest zdeterminowana kilkoma czynnikami. Przede wszystkim wiele zależy od tego, co potrafi osoba pisząca wirusa – czyli programista. Napisanie najprostszego wirusa nie wymaga w tym zakresie nie wiadomo jakich umiejętności, ale jeżeli jest to programista z pewnym już doświadczeniem, umiejętnościami i znajomością rozmaitych języków programowania, wówczas spod jego rąk wyjdzie wirus o wiele bardziej funkcjonalny (czytaj: bardziej złośliwy). Sporo również zależy od tego, w jakim dokładnie języku wirus zostanie napisany. Poza tym wziąć tutaj należy pod uwagę również i to, jakie plany wobec wirusa ma sam programista – do czego taki program ma zostać wykorzystany, od tego bowiem zależy, jak wiele funkcji będzie posiadał. Liczy się również i to czy programista potrafi w umiejętny sposób wykorzystać cechy poszczególnych systemów operacyjnych, z myślą o których wirus jest pisany. Rozprzestrzenienie się wirusa w komputerze może wywoływać rozmaite rezultaty. Dla przykładu za pomocą takich programów można niszczyć przechowywane na komputerze dane, rozsyłać spam, kraść rozmaite dane (nie tylko osobowe, ale też chociażby hasła dostępu), całkowicie uniemożliwiać robienie czegoś na komputerze i wiele innych. W jednych przypadkach pozbycie się wirusa z komputera jest mniej skomplikowane, w innych bardziej. Zaleca się jednak postawienie od nowa systemu operacyjnego oraz podjęcie odpowiednich środków ostrożności. Absolutną podstawą jest zainstalowanie programu antywirusowego.

Chcę zrobić własną stronę!

24O tyle o ile programowanie jest „wyższą szkołą jazdy” tak tworzenie własnych stron internetowych jest już czymś znacznie prostszym. Każdy bowiem chce mieć w pewnym momencie swojego życia „własne 5 minut”, w których będzie mógł zabłysnąć. Nie musi od razu tworzyć przecież profesjonalnego portalu internetowego z użyciem najnowszych zastosowań i PHP Może zacząć na spokojnie przy użyciu prostego języka znacznikowego HTML z niewielką pomocą kaskadowych arkuszy stylu (w skrócie CSS). Język HTML (jak i większość języków wykorzystywanych przy tworzeniu stron internetowych) cechuje się przede wszystkim tym, że wszelakiego rodzaju obliczenia zostają wyeliminowane w przeciwieństwie do języków programowania. Jak się zatem tworzy strony internetowe i jak się tego nauczyć? Jedyne co musimy tak naprawdę zrobić to nauczyć się odpowiednich poleceń i umieć je wykorzystywać posługując się przy tym własną wyobraźnią. Język HTML bowiem nie jest językiem modyfikowanym i opiera się na znacznikach czyli poleceniach zawartych w znakach nierówności (<>). Dzięki temu możemy łatwo i przyjemnie tworzyć swoje pierwsze strony internetowe. Nabiorą one jednak kolorytu dopiero wtedy gdy użyjemy takich narzędzi jak wspominane już kaskadowe arkusze stylu czyli CSS. Za jego pomocą wprowadzimy do naszej strony stworzony przez nas wcześniej szablon. CSS opiera się dokładnie na takich samych zasadach jak HTML, nie jest językiem modyfikowanym i wszystko tworzymy z gotowych funkcji i znaczników. Oczywiście niektórzy mogą sobie nie poradzić z pisaniem własnej strony, lub też po prostu im się najnormalniej w świecie nie chce. Dla takich ludzi przygotowane zostały specjalne aplikacje do tworzenia stron WWW, które opierają się na zasadzie „What You See is What You’ve Got” (bardziej znane pod skrótek WYSiWYG), które w polskim tłumaczeni znaczą „widzisz to co masz”. Opierają się na prostej zasadzie tworzenia stron poprzez silnik graficzny. Wszystko bowiem robimy za pomocą kliknięć myszką, przesuwając i ustawiając „po naszemu” przygotowane przez twórców elementy stron, program natomiast przeistacza je w kod HTML i tworzy stronę. Problem jednak polega na tym, że aplikacje te nie są do końca dopracowane i potrafią zrobić niezły bałagan w naszej stronie dlatego też zaleca się tworzenie stron metodą „ręczną”. Istnieje również możliwość pobrania jednego z wielu szablonów dostępnych w sieci za darmo (pod warunkiem, że nie usuniemy autora w stopce), wtedy nasza rola ogranicza się do zamiany informacji na właściwe. Po skończeniu tworzenia naszej strony jedyne co nam zostaje do zrobienia do wystawienie jej na jeden z wielu dostępnych darmowych hostingów. Oczywiście jeżeli nas nie zadowala ta opcja możemy się zmotywować i przygotować profesjonalną stronę w PHP, z bazą danych mySQL i wystawić to na hosting płatny. Aby to jednak zrobić trzeba wszystko rozplanować oraz – co najważniejsze – przygotować się do rzetelnej pracy nad administracją naszej strony co w przyszłości może zaowocować nawet pod kątem materialnym.

Zarabiaj w sieci

28Komputer jak już wiele razy dane nam było zobaczyć możemy wykorzystywać do nauki, do pracy lub do rozrywki. Niewielu jednak wie, że korzystając komputera podłączonego do internetu możemy również zarabiać! Nazywa się to pracą zdalną i tego typu ogłoszeń jest bardzo dużo. Oczywiście część z nich do zadania dla specjalistów. Pocięcie szablonu, albo stworzenie go, przygotowanie skryptu, strony czy też przetestowanie systemów zabezpieczeń. Znajdują się jednak ogłoszenia dla ludzi chcących dorobić nie mając większych doświadczeń z informatyką. Do takich zadań zalicza się przykładowo pisanie artykuły typu Pressel Pages na specjalne strony internetowe mające charakter reklamowy. Bardzo często spotkać się można również ze zleceniami typu „rozreklamowanie forum”. Nasze obowiązki wtedy ograniczają się do pisania postów na danym forum oraz wklejaniu linków do niego na innych forach. Wszystkie tego typu ogłoszenia to raczej praca dorywcza, dodatkowa wręcz. Nie możemy się niestety spodziewać ogromnych sum pieniężnych za tego typu zajęcia ale zapewniam, że na drobne wydatki hobbystyczne starczy. Oczywiście „polowanie” na tego typu ogłoszenia to nie jedyny sposób na zarobienie pieniędzy w sieci. Możemy również wziąć udział w jednym z programów partnerskich. Podobnie jak w przypadku for internetowych nasze zadanie polega na reklamowaniu naszego partnera biznesowego. Jaki i kiedy mamy z tego zysk? Przykładowo że bierzemy udział w programie partnerskim firmy zajmującej się sprzedażą serwerów. Wtedy to gdy uda nam się polecić dowolnemu człowiekowi tą firmę i kupi on serwer rejestrując się uprzednio z przygotowanego przez nas linku otrzymamy pewną prowizję w zależności od wielkości zakupów wykonanych przez naszego „klienta”. Jeszcze inną metodą jest klikanie w płatne reklamy lub też tak zwane surfbary. Surfbar jest okienkiem z reklamami przypinanym do naszej przeglądarki. Za każdą minutę włączonego surfbara otrzymujemy jeden punkt, a następnie punkty te przeliczane są na odpowiednie kwoty pieniężne. Problem jedynie polega w tym, że ani przez klikanie w płatne reklamy, ani przez surfbary „kokosów” nie zarobimy. Dlaczego? Ano dlatego, że w przypadku tego pierwszego „nawał” reklam jest jedynie na początku, później zaś sytuacja wygląda tak, że otrzymujemy 5 reklam tygodniowo o wartości równej złotówce. Podobnie nakreśla się sytuacja surfbarów gdzie może być w jednym miesiącu tak, że faktycznie otrzymamy za jedną minutę nawet złotówkę. Przeważnie jest jednak tak, że za minutę surfowania nie otrzymamy nawet grosza (grosz ten otrzymamy na przykład dopiero po godzinie włączonego surfbara). Nie pozostaje w tej sytuacji nic innego jak wyłączenie z irytacją komputera, albo… poszukanie uczciwych zleceń internetowych, na których można zarobić już nieco więcej tym bardziej, że czasami zdarzają się prawdziwe perełki, na których można dorobić do kieszonkowego. Tym bardziej, że większości przypadków pracy zdalnej liczą się przede wszystkim umiejętności, a nie wiek czy papierek potwierdzający nasze wykształcenie czy kolejny magistrat.

Następne