Dobór systemu operacyjnego
System operacyjny to „podwaliny” naszego komputera. To z niego codziennie korzystamy niezależnie od zamiarów i celów w jakich włączamy komputer albowiem to właśnie pod systemem operacyjnym przeglądamy i tworzymy dokumenty, gramy, słuchamy muzyki czy przeglądamy sieć. Systemów operacyjnych wbrew pozorom jest w sieci cała masa i należałoby wybrać system, który najbardziej odpowiada naszym oczekiwaniom. Niestety większość użytkowników nie ma o tym pojęcia i zatrzymują się na etapie Windowsa XP wiedząc tylko, że wychodzą kolejne reedycje „jedynego słusznego systemu operacyjnego z Redmond”. Jest to niestety błąd bo Windows z założenia jest „systemem do wszystkiego”, a co za tym idzie – jest systemem do niczego. Nie można być bowiem alfą i omegą we wszystkich dziedzinach. Dlatego też trzeba stosować pewien podział. Możemy wyróżnić systemy biurowe, systemy multimedialne, systemy do gier komputerowych (tutaj siłą rzeczy wygrywa Windows z racji tego, że gry pisane są przede wszystkim pod jego architekturę) czy też systemy na przeznaczenie serwerowe. Z tym ostatnim jest o tyle wyjątkowa sytuacja, jako że wiele popularnych dystrybucji Linuxowych posiada również reedycje serwerowe (chociaż nigdy nie będą one tak popularne jak RedHat). Ogólnie się przyjęło, że do zastosowań multimedialnych (jak muzyka oraz filmy) najlepiej nadaje się… Macintosh! Tak moi mili mimo tego, że w Polsce jest to mało popularny system to za sprawą takich programów jak iTunes zyskał zagranicą ogromną popularność. Największe zastosowania ma jednak Linux, a dokładniej – rodzina systemów Linuxowych, na którą w chwili obecnej składa się około 300-350 dystrybucji, aczkolwiek liczą się jedynie te najpopularniejsze o szerokim zastosowaniu. Linuxy wybierane są najczęściej do zastosowań specjalistycznych, biurowych oraz serwerowych. Dzięki elastyczności takich dystrybucji jak Ubuntu, Debian czy Slackware mamy możliwość przygotowania na Linuxie serwera, strony internetowej czy pracy magisterskiej. Jednak tutaj jest trochę inaczej niż w przypadku innych systemów operacyjnych i wybierając wśród linuxów musimy wybrać również system odpowiadający naszemu poziomowi zaawansowania albowiem i tutaj różnice są ogromne. Możemy bowiem wybrać system będący systemem w pełni automatycznym, a możemy skusić się na system, który będziemy musieli zainstalować i (co najważniejsze) skonfigurować ręcznie (jak oparty na systemie Portable Gentoo). Możemy być jednak pewni, że po dobrze przeprowadzonej konfiguracji taki system będzie nam służył wiernie i co najważniejsze długo co pomoże nam uniknąć zbędnych nerwów. Trzeba również pamiętać o dostępnych pakietach (w dalszym ciągu mowa jest wyłącznie o linuxie, albowiem Windowsy i MAC OS’y mają swoje własne, niezależne od siebie aplikacje). Co to oznacza? Oznacza to mniej więcej tyle, że przykładowo pod Ubuntu uruchomimy znacznie więcej aplikacji niż przykładowo w Slackware. Dzieje się tak za sprawą dostępności pakietów, albowiem Ubuntu korzysta z najpopularniejszych pakietów Debiana (.deb) zaś w Slackwarze konfigurować i instalować trzeba wszystko ręcznie. Apeluje zatem raz jeszcze o poprawny wybór systemu abyście nie zrazili się do Linuxa w „przedbiegach” i pozwolili mu „pokazać pazurki”.
Z lewej windowsy, z prawej linuxy, niewypełniona pozostaje jedynie luka po środku. Lecz chwileczkę, chwileczkę! Sam środek tej wielkiej „przepaści” jest powoli łatany przez inne, mniej lub bardziej znane systemy operacyjne! Tak proszę państwa, prócz rodziny systemów z Redmond oraz jeszcze większej rodziny linuxów bazujących na otwartym kodzie źródłowym znajdują się również inne, czasami pojedyncze, czasami podobnie jak Windows – cyklicznie „odkurzane” systemy operacyjne. Najważniejszym z tych „pozostałych” OS’ów jest przede wszystkim system operacyjny Steve’a Jobsa czyli MAC OS przeznaczony dla komputerów Macintosh firmy Apple. Mimo tego, że w Polsce nie jest on popularnym systemem za oceanem wręcz przeciwnie, uwielbiany przez wielu głównie ze względu na zachęcanie do korzystania z legalnego oprogramowania i legalnych multimediów (jak chociażby za sprawą iTunes będącego zarówno odtwarzaczem muzycznym i internetowym sklepem muzycznym gdzie promocje są rzeczą codzienną). MAC OS przez wielu jest okrzykiwany najlepszym systemem dla fanów multimediów. Zaawansowane i profesjonalne narzędzia graficzne, wysokiej jakości odtwarzacze i sporo możliwości powodują, że jest on częstym wyborem grafików czy też filmowców. Lecz nie tylko on się „wybił” poza granicami Polski i Europy. Nieco mniej popularnym (choć wciąż cieszący się sporym gronem użytkowników) jest Solaris. Solaris jest systemem mającym swe korzenie w Unixach rozwijanym przez twórców Javy, studio Sun Microsystems. W przeciwieństwie do MAC OS’a jest to system przede wszystkim do zastosowań serwerowych. Dzięki bardzo dobrym zabezpieczeniom i minimalnej awaryjności Solaris zyskał miano „najlepszego z najlepszych”. Wiele kosmicznych stacji badawczych oraz wahadłowców kosmicznych korzysta właśnie z komputerów wyposażonych w solarisa. Warto również nadmienić, że już od przeszło 5 lat mamy do czynienia z rozwojem pobocznego projektu opartego na darmowych kodzie źródłowym znajdującego się pod nazwą kodową OpenSolaris. Chcąc wymieniać jednak wszystkie dostępne systemy operacyjne przypuszczam, że mój stary, dobry i wysłużony OpenOffice zakomunikował błąd o maksymalnej ilości stron w jednym dokumencie. Dlatego jako ostatnie pokrótce opiszę systemy mobilne takie jak Windows Mobile czy systemy PocketPC. Są one wykorzystywane przede wszystkim w SmarthPhone’ach oraz wszelkiej maści palmptopach czy właśnie pocketPC (nie mylić z komputerami przenośnymi!). Są to oczywiście systemy o znacznie mniejszych możliwościach niż zwykłe, pełnoprawne systemy operacyjne. Cechują się one jednak często większą niezawodnością i znacznie większym poziomem dopracowania od swych starszych sióstr i braci. Ostatnio pozytywnie zaskoczyła mnie najnowsza odsłona Windows Mobile będąca znacznie bardziej dopracowana od najnowszej wersji „Sevena”. Dzieje się tak za sprawą, że systemy te są znacznie mniejsze, a niestety ludzka logika podpowiada, że i mniejsze tym łatwiej nad tym zapanować i tak jest też i w tym przypadku albowiem łatwiej uporać się z dziesięcioma tysiącami plików niż dziesiątkami dziesiątek dziesiątek tysięcy plików, nieprawdaż?
Chcąc „przeciąć w poprzek” nasz komputer można go podzielić na dwie główne strony, tak zwaną lewą i prawą czyli hardware i software. W przypadku tego pierwszego sprawa jest jasna, jest to bowiem nic innego jak elektronika, sprzętowa część komputera. Na hardware składają się wszystkie komponenty jednostki centralnej czyli płyta główna, procesor, kości RAM, karty rozszerzeń, dysk twardy, zasilacz, ale i również urządzenia zewnętrzne jak mysz, klawiatura, monitor, czy drukarka. Problem z hardware’m najczęściej ogranicza się do przepalenia obwodów tudzież ich urwania gdzie często potrzebna jest interwencja profesjonalisty. W przypadku software’u sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Software to nic innego jak oprogramowanie sterujące naszym komputerem. Możemy go podzielić na 3 zależne od Siebie części: BIOS, system operacyjny, aplikacje użytkowe. Specjalnie ustawiłem je w kolejności „priorytetowej” gdzie BIOS jest najważniejszym z nich. Jest nazywany mikrosystemem i odpowiada za przeprowadzenie wstępnych testów sprzętowych naszego komputera. Gdy wszystkie elementy są sprawdzone (sprawdzany jest każdy komponent komputera od zasilacza na płycie głównej kończąc) i potwierdzone jest poprawne działanie BIOS wydaje zgodę i tym samym inicjuje proces uruchamiania systemu operacyjnego. Dlaczego tylko inicjuje? Ano dlatego, że po zainicjowaniu plików rozruchowych systemu kontrolę nad komputerem przejmuje sam system operacyjny (OS, z angielskiego operating system) ponownie sprawdzając sprzęt i rozpoczynając kolejne to procesy już indywidualnie dobrane przez OS. Dopiero w dalszym ciągu mamy możliwość uruchamiania programów użytkowych (działając już na podstawowej powłoce systemowej). Skupmy się jednak na samym systemie operacyjnym. To właśnie z niego codziennie korzystamy włączając komputer. Eksploatując go pracujemy, surfujemy po sieci, rozmawiamy ze znajomymi, czy odprężamy się po ciężkim dniu pracy partyjką w najnowszego „Need For Speed” czy kolejną odsłonę „Pro Evolution Soccer”. Z jego poziomu bowiem uruchamiamy wszystkie programy użytkowe. Oczywiście jedynie te które możemy. Dzieje się tak za sprawą tego, że świat nie ogranicza się do jednego systemu operacyjnego, a wręcz przeciwnie – chcąc zliczyć wszystkie (mniej lub bardziej przydatne) OS’y otrzymamy liczbę szacującą się gdzieś pomiędzy 300, a 400 przy założeniu że wliczamy tylko i wyłącznie najnowsze wersje systemów (vide Windows 7 nie wliczając w to poprzednich odsłon jak Vista czy XP, należy też wspomnieć że 90% tych systemów zalicza się do rodziny Unixów, a około 70% do rodziny linuxów wywodzących się z Unixów). Dlatego też dobór systemu operacyjnego jest tak ważny ponieważ każdy program pisany jest pod określone architektury dlatego też nie uruchomimy w systemie Linuxowym aplikacji napisanej pod MAC OS’a i odwrotnie. Podobna sytuacja jest z interfejsem i tak naprawdę sposobem użytkowania, albowiem pamiętajmy, że nie ma identycznych systemów operacyjnych mogą być jedynie do siebie podobne, w mniejszym lub większym stopniu.