Komputer stacjonarny a komputer przenośny
Chcąc dzielić komputery i „szufladkować” je do odpowiednich kategorii musimy zrobić przede wszystkim odpowiedni podział. Obecnie najpopularniejszym rozdzielaniem technologii komputerowych jest określanie ich mobilności. Mowa tu o niczym innym jak dzielenie komputerów stacjonarnych i komputerów przenośnych. Oczywiście podział ten ma swoje dalsze zastosowania (możemy podzielić je potem na laptopy, notebooki, netbooki, czy też komputery typu tower, serwer, desktop), ale nie w tym rzecz. Jaka jest główna (najbardziej dostrzegalna) różnica pomiędzy „stacjonarkami” (niektórzy tak pieszczotliwie określają swoje komputery), a sprzętem przenośnym? Cóż, jak sama nazwa wskazuje główną różnicą mamy tu do czynienia z mobilnością. Odpowiedzmy sobie sami na pytanie czy komputer stacjonarny zabierzemy ze sobą na uczelnie, albo do kawiarni? No owszem, możemy zrobić i tak, ale na co nam wielkie pudło bez monitora, urządzeń trakcyjnych i zasilania? Zdecydowanie mija się to z celem nieprawdaż? Całkiem inna sytuacja przedstawia się z laptopem, notebookiem tudzież netbookiem (szczególnie z tym ostatnim). Taką maszynkę bowiem możemy ze sobą zabrać praktycznie wszędzie, szczególnie że w co większych miastach (vide Kraków gdzie i na rynku jak i w większości galerii handlowych zamontowane są tzw. punkty dostępowe typu Hot Spot) mamy w wielu miejscach możliwość łączenia się bezpłatnie z bezprzewodowym internetem. Oczywiście nie jest internet o niesamowitej prędkości, ale do sprawdzenia poczty czy przeglądnięcia najświeższych informacji nadaje się idealnie. Po za tym zawsze możemy wieczorem wygodnie się położyć z takim komputerem do łóżka w celu porozmawiania ze znajomymi na czacie czy oglądnięcia wygodnie filmu. Oczywiście nie faworyzuje tutaj komputerów przenośnych albowiem jak każdy inny sprzęt mają one swoje wady i zalety. Do najważniejszych wad należy przede wszystkim cena (lecz z roku na rok jest na całe szczęście coraz lepiej) oraz zastosowanie. Takie komputery nadają się przede wszystkim do prac biurowych czy prostych gier, wszyscy dobrze wiedzą, że pod względem multimediów nic nie zastąpi 20 calowego monitora z dobrym systemem nagłaśniania. Po za tym awaria w komputerze stacjonarnym zawsze będzie łatwiejsza do usunięcia niż w laptopie, nie musimy przedzierać się przez dziesiątki śrub i mocowań by dostać się do pożądanych części w celu ich naprawy/wymiany. Duża różnica jest również w systemach chłodzenia, które znacznie wydajniejsze są w komputerach stacjonarnych, albowiem wiadomo nie od dziś, że szybkie grzanie się laptopów/notebooków jest częstym problemem większości modeli. Podobnie jest konserwacją tychże komputerów. Jak wszyscy dobrze wiemy wyczyszczenie laptopa wiąże się z jego uprzednim rozkręceniem, a i wtedy możemy mieć pewien problem z dostaniem się do niektórych jego komponentów przez co zadanie to często zlecane profesjonalistom, którzy nieraz biorą za to niemałe pieniądze. Dodać mogę jeszcze tyle, że laptopy wbrew pozorom „kurzą” się wyjątkowo szybko, a ich stopień zabrudzenia znacznie wpływa na jakość chłodzenia przez co zataczane jest błędne koło, którego „końca nie widać”.